WAKACJE "KASIANIECKI" WE WŁOSZECH

Zespół Pieśni i Tańca KASIANIECKA, który od 33 lat pracuje przy Szkole Podstawowej w Kałuszynie zwyciężył w X Międzynarodowym Dziecięcym i Młodzieżowym Festiwalu Piosenki i Tańca "Magia Italiana". Z uśmiechami na twarzach, złotymi medalami oraz symbolicznym pucharem tancerze i opiekunowie zespołu wrócili z ziemi włoskiej do Polski w dniu 13 lipca 2011 roku.
Włoska przygoda rozpoczęła się już 2 lipca, kiedy w godzinach porannych, po kilkunastominutowym pakowaniu bagaży, rekwizytów oraz kompletów kostiumów, członkowie zespołu wyruszyli w długą podróż. Do pokonania mieli ponad 1600 kilometrów, ale bycie w drodze mają już we krwi, w poprzednich latach odwiedzili bowiem Węgry, Bułgarię i Ukrainę.
We Włoszech powitała Kałusiaków piękna, słoneczna pogoda i nieczęste w Polsce kraby wylegujące się na rimińskiej plaży. Rimini to jedno z najpopularniejszych miasteczek nad Adriatykiem, do którego każdego roku przybywa tłum wczasowiczów z całego świata. Kuszą ich piaszczyste plaże, eleganckie uliczki oraz najlepsza na ziemi pizza. Z tego wszystkiego mieli okazję korzystać tancerze Kasianiecki, oczywiście wtedy, kiedy nie zapoznawali ludności włoskiej z kulturą własnego kraju podczas konkursów oraz koncertów zaplanowanych przez organizatorów. A tych było niemało...
Wszystko rozpoczęło się już drugiego dnia pobytu, kiedy w Sali Koncertowej czterogwiazdkowego hotelu Le Conchiglie odbyło się otwarcie festiwalu. Podczas rozpoczynającej Festiwal Gali wystąpiły wszystkie obecne reprezentacje państw, a więc i polska Kasianiecka, która na tę wstępną kwalifikację (prezentacje oceniało już wówczas międzynarodowe jury, składające się z przedstawicieli Włoch, Bułgarii, Wenezueli, Polski oraz Rosji) przygotowała suitę tańców lubelskich. Przyjęta gromkimi brawami oraz głośnymi okrzykami polska młodzież stała się najczęściej tego wieczoru fotografowaną grupą.
Kolejny dzień pobytu i kolejny koncert. Tym razem w jednym z wielu urokliwych miejsc we Włoszech - Parku Italia In Miniatura. To pełen miniatur - dzieł architektury włoskiej i europejskiej, różnych gatunków drzew i roślin rodzaj ogrodu. Tam, w miejscu zwanym Piazza Italia wybrzmiała jedna z najbardziej znanych polskich melodii - Polonez Wojciecha Kilara, do którego choreografię ułożyła opiekunka zespołu. Był to bardzo uroczysty moment dla wszystkich członków zespołu - usłyszeli oni bowiem słowa zachwytu i podziękowania od mieszkających na stałe w Italii Polaków, dla których nuty poloneza i stroje z epoki Księstwa Warszawskiego naszych tancerzy były powodem łez wzruszenia.
Po takich emocjach, tańcach w wysokiej temperaturze, naszym dzieciom należała się chwila wytchnienia i zabawy - w Adriatyku, gdzie woda ma temperaturę ponad 27 stopni oraz drugim co do wielkości w Europie parku rozrywki, w Mirabilandii. Tu tancerze z kałuszyńskiej podstawówki mogli "zaszaleć" na szybkich kolejkach, wjechać windą na wysokość 60 metrów, by potem z prędkością 100 km zjechać do oczekujących na dole przyjaciół, popłynąć w pontonie rwącą rzeką, stoczyć piracką wojnę na korsarskich łodziach, w której najbardziej ucierpiały opiekunki grupy, zjechać do basenu z wodą z ogromnej wysokości tworząc ponad 15 metrową falę oraz skorzystać z wielu innych, naprawdę wspaniałych atrakcji, wśród których znalazły się także pokazy kaskadersko akrobatyczne oraz spektakl świateł. Organizatorzy zapewnili dzieciom dwa dni w Mirabilandii – drugiego dnia Kasianiecka, jako jeden z niewielu zespołów, uczestniczyła w koncercie, w centrum parku, na deskach Mirabilandia Musical.
To nie koniec atrakcji. W trakcie 10 dniowego pobytu uczestnicy festiwalu odwiedzili San Marino - miasto państwo położone na górzystym terenie tu nasi turyści mogli podziwiać wiele średniowiecznych domów, placów oraz ruiny fortyfikacji, ale przede wszystkim wspaniałe włoskie krajobrazy. Kolejnego dnia odkrywali uroki miasta na wodzie - romantycznej Wenecji, gdzie zachwycili się architekturą na Placu Œwiętego Marka, a w wąskich uliczkach odwiedzili maleńkie sklepiki i kramy, kupując słynne weneckie maski.
Tancerze Zespołu Pieśni i Tańca Kasianiecka z niecierpliwością oczekiwali na wyniki jury. Rywalizacja była ogromna, nieczęsto bowiem w szranki staje się z artystami takich państw jak Bułgaria, Wenezuela, Białoruś, Gruzja, Rosja, Ukraina czy Włochy. I miejsce w kategorii zespołów folklorystycznych oraz Nagroda Specjalna za kostiumy przyniosły wielką radość i satysfakcję z osiągniętego sukcesu. Już spokojni i pełni zadowolenia wystąpili na Koncercie Galowym, gdzie ofiarowali widzom kolejną dawkę polskości - suitę tańców góralskich pod wdzięczną nazwą "Hej tam spod Tater".
Nie wszystkim dane jest przeżyć tak wiele podczas tak krótkiego czasu. Magia Włoch zachwyca. Dobrze , że są takie miejsca, gdzie spotkany człowiek wita Cię uśmiechem, a słońce każdego dnia przynosi nadzieję na lepsze jutro.
Teresa Kowalska

Zdjęcia z Włoch w "Fotogalerii" część I i część II.